Podczas gdy w New Delhi dobiegał końca największy w historii szczyt poświęcony sztucznej inteligencji, w Brukseli odlicza się miesiące do momentu, gdy europejskie prawo AI zmieni reguły gry dla każdej firmy korzystającej z algorytmów — od startupu po globalnego giganta.
Delhi: centrum świata AI przez pięć dni
W dniach 16–20 lutego 2026 roku Nowe Delhi stało się nieformalną stolicą światowej technologii. India AI Impact Summit 2026, zorganizowany przez rząd Indii pod egidą misji IndiaAI, był czwartym globalnym szczytem AI — poprzednie odbyły się w Bletchley Park (2023), Seulu (2024) i Paryżu (2025). Po raz pierwszy wydarzenie tej rangi zorganizował kraj Globalnego Południa, co samo w sobie stanowi sygnał o zmieniającym się układzie sił w świecie nowych technologii.
Na kongresie w kompleksie Bharat Mandapam — wartym 300 milionów dolarów centrum o powierzchni 70 tys. metrów kwadratowych — pojawiło się ponad 250 tysięcy uczestników i ponad 300 wystawców. Nie zabrakło największych nazwisk branży: Sam Altman (OpenAI), Jensen Huang (NVIDIA), Sundar Pichai (Alphabet), Dario Amodei (Anthropic) oraz Arthur Mensch (Mistral AI) — europejski głos w globalnym wyścigu AI. Ze strony politycznej do Delhi przybyli prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Hiszpanii Pedro Sanchez, a łącznie około 20 szefów państw i rządów.
Macron kontra pesymiści: Europa innowuje, nie tylko reguluje
Jednym z najgłośniejszych wystąpień był głos Macrona, który stanowczo odparł narrację o Europie jako kontynencie zakutym w regulacyjne kajdany. „Europa jest przestrzenią innowacji i inwestycji, ale jest też przestrzenią bezpieczną. A bezpieczne przestrzenie wygrywają w długiej perspektywie” — powiedział francuski prezydent. Jego słowa padły w momencie, gdy AI stała się — jak sam określił — „głównym polem strategicznej rywalizacji”, a wielkie koncerny technologiczne rosną w siłę szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.
Szczyt ujawnił wyraźną przepaść w podejściu do zarządzania AI: Stany Zjednoczone i Chiny nieobecne na poziomie przywódczym, Europa forsuje model regulowanej innowacji, a Indie — kraj goszczący — stawiają na demokratyzację dostępu do technologii i suwerenną infrastrukturę obliczeniową. To starcie filozofii, które będzie kształtować globalny krajobraz AI przez najbliższą dekadę.
AI Act: zegar tyka dla europejskich firm
Niezależnie od dyplomatycznych debat w Delhi, europejskie firmy mają twardy deadline. Pełne przepisy unijnego rozporządzenia AI Act wejdą w życie 2 sierpnia 2026 roku — a kary za naruszenia przekraczają nawet sankcje znane z RODO. Za najpoważniejsze przewinienia (stosowanie zakazanych praktyk AI) grozi grzywna do 35 milionów euro lub 7 procent globalnego rocznego obrotu firmy, podczas gdy RODO przewiduje maksymalnie 20 milionów euro lub 4 procent obrotu.
Regulacja dotyczy wszystkich podmiotów — dostawców systemów AI, ich użytkowników profesjonalnych, importerów i dystrybutorów — działających na terenie UE lub wywierających skutki odczuwalne w UE. Firmy muszą przeprowadzić pełny audyt wykorzystywanych narzędzi AI, wdrożyć ocenę ryzyka i zapewnić odpowiednią dokumentację techniczną od każdego dostawcy. Skala wyzwania jest ogromna: według danych Eurostatu w 2024 roku jedynie 13,5 proc. firm w UE korzystało z rozwiązań AI, a w Polsce wskaźnik ten wynosił zaledwie 5,9 proc. — co oznacza, że wiele organizacji dopiero zaczyna zdawać sobie sprawę z nadchodzących obowiązków.
Polska: szansa i zaległości jednocześnie
Polska wchodzi w erę regulowanej AI z pewnym opóźnieniem, ale nie bez ambicji. Rząd zapowiada wdrożenie wirtualnego asystenta opartego na AI w aplikacji mObywatel, a resort finansów i innowacji ogłosił ponad miliard złotych wsparcia na projekty badawczo-rozwojowe w ramach programu Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki — nabór rusza już 26 lutego 2026 roku. Eksperci są zgodni: firmy, które potraktują AI Act nie jako uciążliwy obowiązek, lecz jako szansę na certyfikację i budowę zaufania klientów, zyskają realną przewagę konkurencyjną na jednolitym rynku europejskim.
PODSUMOWANIE:
- India AI Impact Summit 2026 w New Delhi (16–20 lutego) zgromadził ponad 250 tys. uczestników i liderów Big Tech, stając się największym globalnym szczytem AI w historii, po raz pierwszy organizowanym przez kraj Globalnego Południa
- Europejski AI Act wejdzie w pełni w życie 2 sierpnia 2026 roku — kary za naruszenia sięgają 35 mln euro lub 7 proc. obrotu, przekraczając poziom sankcji znanych z RODO, co wymusza pilną gotowość firm
- Polska ma do nadrobienia zaległości: tylko 5,9 proc. krajowych firm używa AI (vs. 13,5 proc. średnia UE), ale miliard złotych z funduszy europejskich i nowe regulacje mogą przyspieszyć transformację cyfrową






