Międzynarodowy zespół badaczy z Harvard Medical School i szwedzkiego Karolinska Institutet odkrył, że prosty test krwi pozwala z 90-procentową dokładnością przewidzieć atak astmy nawet pięć lat przed jego wystąpieniem — co może odmienić życie ponad 500 milionów chorych na całym świecie.
Astma wciąż bez skutecznej profilaktyki
Astma to jedna z najczęstszych przewlekłych chorób układu oddechowego na świecie. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia cierpi na nią ponad 500 milionów ludzi — a liczba ta rośnie z każdą dekadą. W Polsce astmę diagnozuje się u blisko 4 milionów osób, choć eksperci szacują, że rzeczywista liczba chorych jest wyższa, bo choroba przez lata przebiega bezobjawowo lub z objawami mylonymi z innymi schorzeniami. Problem polega na tym, że test krwi astma jako narzędzie prewencji praktycznie nie istniał. Lekarze reagowali na ataki, gdy już wystąpiły — stosując wziewne kortykosteroidy, leki rozszerzające oskrzela czy immunoterapię. Profilaktyka sprowadzała się głównie do unikania alergenów i czynników środowiskowych. Brak wiarygodnego narzędzia wczesnego ostrzegania oznaczał, że chorzy — szczególnie dzieci — trafiali na izbę przyjęć podczas poważnego zaostrzenia. Odkrycie opublikowane 19 stycznia 2026 r. w prestiżowym czasopiśmie „Nature Communications” może to zmienić diametralnie.
Sfingolipidy kontra steroidy — klucz do zagadki
Badanie przeprowadzono na próbie ponad 2500 pacjentów z astmą. Naukowcy przeanalizowali dane medyczne obejmujące nawet 25 lat obserwacji klinicznych, szukając wzorców biochemicznych charakterystycznych dla osób, u których dochodziło do ciężkich zaostrzeń choroby. Kluczem do odkrycia okazał się stosunek dwóch grup związków chemicznych w osoczu krwi: sfingolipidów i sterydów. Sfingolipidy pełnią ważną funkcję w błonach komórkowych i procesach zapalnych, natomiast steroidy regulują odpowiedź hormonalną organizmu. Gdy wzajemna proporcja tych substancji ulega zaburzeniu, ryzyko poważnego ataku astmy wzrasta dramatycznie. Co przełomowe — zaburzenie to pojawia się we krwi na długo przed pierwszymi objawami klinicznymi. W warunkach laboratoryjnych model oparty na tym biomarkerze przewidywał ciężkie zaostrzenia z dokładnością sięgającą 90% — i to z wyprzedzeniem do pięciu lat. Badacze z Harvard Medical School i Mass General Brigham pracowali nad modelem wspólnie z zespołem z Karolinska Institutet w Sztokholmie. Wyniki zostały niezależnie zweryfikowane przez obydwa ośrodki, co nadaje odkryciu szczególny walor wiarygodności naukowej.
Eksperci: „To zmiana paradygmatu w leczeniu”
Środowisko medyczne przyjęło wyniki badania z dużym entuzjazmem, ale i ostrożnością. Specjaliści podkreślają, że odkrycie wpisuje się w szerszy trend medycyny precyzyjnej — podejścia zakładającego dostosowanie leczenia do indywidualnego profilu biochemicznego pacjenta. Immunoterapia i terapie biologiczne w astmie od lat rozwijają się dynamicznie, jednak brakowało narzędzia, które wskazywałoby, u kogo i kiedy interweniować. Test może stać się brakującym ogniwem. Komentując wyniki, eksperci od pulmonologii podkreślają, że model nie jest jeszcze gotowy do rutynowego stosowania w klinice — czeka go walidacja na większych, wieloetnicznych kohortach. Konieczne są też badania sprawdzające, czy wczesna interwencja oparta na wyniku testu faktycznie redukuje liczbę hospitalizacji. Tymczasem rośnie rola sztucznej inteligencji w diagnostyce medycznej — algorytmy mogą w przyszłości jeszcze bardziej zwiększyć precyzję podobnych biomarkerów, łącząc dane z krwi, obrazowania i historii choroby pacjenta.
Co to oznacza dla polskich pacjentów?
Polska ma dobrze rozwiniętą sieć poradni alergologicznych i pulmonologicznych, jednak dostęp do diagnostyki zaawansowanej wciąż jest nierówny. W dużych miastach — Łodzi, Warszawie, Krakowie — specjalistyczne badania laboratoryjne są relatywnie dostępne. Na obszarach wiejskich czas oczekiwania na konsultację pulmonologa może sięgać nawet 12 miesięcy. Gdyby test oparty na biomarkerze sfingolipid/steroid trafił do polskich laboratoriów, mógłby być wykonywany w ramach badań profilaktycznych — podobnie jak morfologia czy panel alergiczny. Koszt analizy próbki krwi tego typu szacuje się na poziomie porównywalnym z rozszerzonym panelem hormonalnym, czyli od 80 do 150 złotych. Ministerstwo Zdrowia od początku 2026 roku rozszerzyło listę refundowanych terapii onkologicznych i pneumonologicznych — co pokazuje gotowość systemu do absorpcji nowych technologii diagnostycznych. Zainteresowani powinni śledzić aktualności z zakresu nowych terapii refundowanych w Polsce oraz medycyny precyzyjnej i biomarkerów na stronach airpres.pl.
Podsumowanie
- Naukowcy z Harvardu i Karolinska Institutet odkryli biomarker we krwi (stosunek sfingolipidów do sterydów), który z 90% dokładnością przewiduje atak astmy do 5 lat wcześniej
- Badanie opublikowano w „Nature Communications” w styczniu 2026 r. — objęło ponad 2500 pacjentów z 25-letnim śledzeniem historii klinicznej
- Test nie trafił jeszcze do rutynowej diagnostyki — wymaga walidacji na większych grupach pacjentów z różnych krajów i grup etnicznych
- Dla polskiego pacjenta z astmą to sygnał, by rozmawiać z pulmonologiem o nowych możliwościach diagnostyki profilaktycznej — i śledzić doniesienia o wdrożeniach w Polsce
📌 Źródła
- Onet Kobieta – Przełom w wykrywaniu choroby Parkinsona i astmy, luty 2026
- Facebook G. Olejek / Nature Communications – Przewidywanie ataków astmy z pięcioletnim wyprzedzeniem
- Alert Medyczny – AI w opiece zdrowotnej wzrośnie o 320% do 2026 roku






