W 2026 roku giganci technologiczni — Amazon, Google, Microsoft i Meta — zainwestują łącznie ponad 700 miliardów dolarów w infrastrukturę sztucznej inteligencji, podczas gdy Europa zdoła wydać na suwerenną chmurę zaledwie 10,6 miliarda euro.
Skala niewyobrażalna: biliony dolarów w rękach czterech firm
Gdy Jensen Huang, dyrektor generalny Nvidii, mówił w Davos o „największej rozbudowie infrastruktury w historii ludzkości”, nie używał dziennikarskiej przesady. Dane potwierdzają te słowa bez cienia wątpliwości. Łączne nakłady inwestycyjne (CapEx) największych firm technologicznych na infrastrukturę AI mają w 2026 roku przekroczyć 700 mld dolarów — to wzrost o około 60–75% w stosunku do 2025 roku, gdy wydano szacunkowo 400–460 mld dolarów. Sam Amazon planuje przeznaczyć na ten cel zawrotne 200 mld dolarów, co odpowiada mniej więcej rocznemu PKB Grecji. Alphabet (Google) zainwestuje 185 mld dol., Microsoft — 145 mld dol., a Meta — 135 mld dolarów. Do tego należy doliczyć 50 mld dolarów Oracle’a, 30 mld dolarów xAI Elona Muska i 20 mld dolarów Tesli. Światowa sprzedaż układów scalonych ma w 2026 roku po raz pierwszy przekroczyć 1 bilion dolarów, a lwią część zamówień zgarnie właśnie Nvidia. Dla zachowania proporcji: plan wydatkowy jednej firmy, Amazona, przewyższa nominalny PKB trzech państw bałtyckich razem wziętych.
Europa odpowiada — ale kwotami, które nie robią wrażenia
Bruksela doskonale zdaje sobie sprawę z przepaści, jaka dzieli europejskie ambicje od transatlantyckiej rzeczywistości. Odpowiedzią UE jest pakiet inicjatyw: AI Continent Action Plan ogłoszony w kwietniu 2025 roku, program AI Factories realizowany przez EuroHPC oraz instrument InvestAI, który ma uruchomić 20 mld euro na budowę gigafabryk AI. W praktyce oznacza to 19 fabryk AI w 16 krajach Unii, w tym jedną w Polsce. W lutym 2026 roku Niemcy otworzyli jedną z pierwszych dużych europejskich fabryk AI, co Bruksela okrzyknęła symbolicznym milowym krokiem ku cyfrowej suwerenności. Jednak całkowite europejskie wydatki na suwerenną infrastrukturę chmurową mają w 2026 roku sięgnąć zaledwie 10,6–11,5 mld euro. To solidny wzrost o ponad 80% rok do roku, ale w porównaniu z 600 miliardami euro mobilizowanymi przez amerykańskie firmy — liczba ta wygląda jak błąd zaokrąglenia. Arthur Mensch, prezes Mistral AI, ujął to dosadnie: „Europa tworzy znakomite regulacje w postaci AI Act, ale samymi przepisami nie da się wywalczyć przewagi w mocy obliczeniowej”.
Głosy sceptyczne: czy boom AI to bańka?
Nie wszyscy analitycy wierzą w niezachwianą logikę bezprecedensowych wydatków. Sundar Pichai, dyrektor generalny Google’a, sam przyznał publicznie w lutym 2026 roku, że „w obecnym tempie wydatków jest pewien element irracjonalności”. Analityk Rothschild & Co Alex Haissl obniżył rekomendacje dla Amazona i Microsoftu, ostrzegając, że inwestorzy wyceniają plany CapEx tak, „jakby wciąż obowiązywała ekonomika cloud 1.0″. Sceptycyzm wyraził też Michael Burry — znany z trafnej prognozy kryzysu subprime z 2008 roku — wskazując, że obecny boom AI nosi cechy bańki spekulacyjnej napędzanej gigantyczną dźwignią finansową. Morgan Stanley szacuje, że hiperskalerzy pożyczą w 2026 roku ok. 400 mld dolarów — ponad dwa razy więcej niż 165 mld dolarów zaciągniętych w roku poprzednim. Prognozowane przychody z AI wciąż pozostają daleko w tyle za nakładami inwestycyjnymi, co rodzi pytanie: kiedy astronomiczne inwestycje zaczną się realnie zwracać? Koszty energii elektrycznej, szybka dewaluacja sprzętu i rosnące stopy procentowe to ryzyka inwestycji w AI warte uwagi każdego, kto lokuje oszczędności w akcje spółek technologicznych.
Co to oznacza dla Polski i Europy?
Polska, wbrew pozorom, ma w tej układance swoje miejsce. W ramach programu EuroHPC Polska dołączyła do grupy sześciu krajów, w których powstaną nowe Fabryki AI — obok Austrii, Bułgarii, Francji, Niemiec i Słowenii. Całkowita wartość tej transzy inwestycji wynosi 350 milionów euro ze środków unijnych i krajowych. Dla polskich firm technologicznych i startupów oznacza to dostęp do mocy obliczeniowej wcześniej zarezerwowanej dla korporacyjnych gigantów. Równolegle rośnie znaczenie regulacji NIS2 i DORA, które wymuszają na europejskich przedsiębiorstwach, w tym polskich, inwestycje w cyberbezpieczeństwo i odporność cyfrową. Firmy z sektora finansowego, przemysłu i administracji publicznej stoją przed poważnym wyzwaniem: jak korzystać z infrastruktury AI budowanej przez amerykańskie firmy, nie tracąc przy tym kontroli nad własnymi danymi? Rozwiązania „sovereign-light” oferowane przez Big Tech — czyli zlokalizowane strefy chmurowe w Niemczech czy Portugalii — są krytykowane przez ekspertów za techniczną zależność od spółek-matek z USA to temat, który w 2026 roku nie schodzi z agend ministerstw i zarządów największych polskich przedsiębiorstw.
Podsumowanie
- Big Tech wyda w 2026 roku ponad 700 mld dolarów na infrastrukturę AI — wzrost o 60–75% rok do roku, napędzany przez Amazon (200 mld dol.), Alphabet (185 mld dol.), Microsoft (145 mld dol.) i Meta (135 mld dol.)
- Europa przeznaczy na suwerenną infrastrukturę chmurową zaledwie 10,6–11,5 mld euro, odpowiadając inicjatywami AI Factories, InvestAI (20 mld euro) i AI Continent Action Plan
- Polska znalazła się w gronie sześciu krajów UE, w których powstaną nowe Fabryki AI finansowane z budżetu EuroHPC — całkowita wartość inwestycji to 350 mln euro
- Dla polskiego przedsiębiorcy i inwestora kluczowe pytanie brzmi nie „czy używać AI”, lecz „jak korzystać z niej bezpiecznie” — przy zachowaniu zgodności z regulacjami NIS2, DORA i AI Act
📌 Źródła
- Euronews PL — Wydatki Big Tech na AI rosną. Czy zmiażdżą Europę (luty 2026)
- ITwiz.pl — Big Techy ryzykują setki miliardów dolarów w wyścigu o AI (luty 2026)
- Gov.pl / EuroHPC — Fabryki AI w Europie, w tym w Polsce (marzec 2025)
- Komisja Europejska — Fabryki AI i plan InvestAI
- Euronews PL — Niemcy otwierają pierwszą fabrykę AI (luty 2026)






